Jakub Klupczyński

Nazywam się Jakub Klupczyński. Jestem uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Krzywiniu. Moje zainteresowania są bardzo różne. Nie mam jednej pasji, która mnie fascynuje i której poświęcam cały mój wolny czas. Staram się być wszechstronny, bo to czynni człowieka mądrzejszym.

Interesuje mnie jazda konna, z którą jestem związany od 8 roku życia. Uczucie, jakie towarzyszy człowiekowi oglądającemu świat z końskiego grzbietu, jest nie do opisania! Bardzo dużo wolnego czasu poświęcam woltyżerce. Jest to dyscyplina jeździecka, w której zawodnik (lub grupa zawodników) wykonuje zróżnicowane ćwiczenia gimnastyczne i akrobatyczne na galopującym, kłusującym bądź idącym stępa koniu. Koń może też być wtedy prowadzony na lonży.

Ze swoim koniem, Czantorią, uczestniczę w pokazach, do których przygotowuje nas pani Izabela Przybysz. Opiekuję się również moim nowym koniem - Iskrą, z którym wybieram się na przejażdżki.  Jazda konna to na prawdę niesamowite hobby, ale wiąże się także z ciężką pracą. Kiedy jednak kocha się  swoje zajęcia, nie ma czasu na znużenie, zmęczenie czy nudę. Jedno spojrzenie ukochanego stworzenia sprawia, że świat staje się piękniejszy. Kiedy jadę do stajni, zostawiam za sobą wszystkie problemy, nie myślę o niepowodzeniach, o tym, co miałam zrobić, a co się nie udało... Po prostu wszystko przestaje istnieć, przychodzi relaks, wielkie odprężenie, uspokojenie.

W wolnym czasie uczęszczam również na siłownię. Staram się wybierać takie ćwiczenia, aby jak najbardziej urozmaicić trening i żeby moje mięśnie nie przyzwyczajały się do jednego typu ruchu. Ćwiczę więc wolnymi ciężarami, na przyrządach oraz wyciskam ciężary. Zawsze cieszy mnie to, gdy udaje mi się wykonać ćwiczenia wyglądające na trudne lub wymagające dużego wysiłku. Cały czas podnoszę sobie poprzeczkę. Po dobrze wykonanym treningu mam satysfakcję - no i przede wszystkim  dobre samopoczucie.

Mogę z pewnością stwierdzić, że sport jest moją pasją, a siłownia moim życiem.